O mnie

Wadowice, Małopolska, Poland
Mam 18 lat. Tworzę biżuterię w technice wire-wrapping. Pozwala to oderwać się od świata, skupić się wyłącznie na tym, aby stworzyć nowe piękno. Gdy mi się to uda, wiem, że zrobiłam coś dobrego... Choć to dopiero początek mojej drogi...

poniedziałek, 13 lipca 2015

Podaruję swoje serce...



Czy to nie miłe móc czasem coś komuś podarować? A gdy możemy podarować SERCE... to już coś! ;)
Tak oto powstała przywieszka w kształcie serca. Jest zamocowana na karabińczyku, więc można ją przypiąć do bransoletki, breloka lub łańcuszka. Została podarowana pewnej bardzo kreatywnej osobie :) 

Miedź w technice wire-wrapping

poniedziałek, 6 lipca 2015

Memento mori... a może nie memento?

Pamiętajmy, ale tylko, gdy będzie to inspiracją! ;)
Daaawno temu, na wymiankę wykonałam wisior. Jednak nie było łatwo, gdy przeczytałam w preferencjach, że mojej wylosowance marzy się motyw... czaszki. Ale jak to... wire-wrapping i czaszka? Jak by to... Nie będzie łatwo... A gdyby ją tak... wystylizować? Aby nie była dosłowna i motyw czaszki tylko lekko dostrzegalny... Taaak, to wydawał się być dobry pomysł! A więc przystąpiłam do realizacji planu i powstał taki oto wisior:

Miedź, kwarc dymny i onyks w technice wire-wrapping

niedziela, 7 września 2014

Pojawiam się i znikam, czyli... KAMELEON SUPER!

Czytaliście, albo oglądaliście "Tajemnicę szyfru Marabuta"? W tym kryminale dla dzieci (który de facto po dziś dzień uwielbiam ;)   ) występowała tajemnicza postać:  Kameleon-Super.
Potrafił przybrać postać każdej rzeczy, a nawet osoby, jakiej tylko chciał, ale nie potrafił jednej rzeczy - stworzyć niczego nowego. Nie miał własnej wyobraźni. I właśnie to go zdemaskowało.







sobota, 6 września 2014

Wymiankowy sprzed wieków

Ojoj, wiele czasu mija zanim się na tyle zbiorę, żeby wrzucić coś na bloga... Stoi biedny, zapomniany...   Całe życie przeniosło się na facebooka. Będę też prowadzić tu aktualizacje, ale zapraszam tutaj: Anna Kowalewska - Biżuteria Artystyczna

A teraz wisior sprzed wieków, wykonany na wymiankę z Niką, prowadzącą tego bloga.
Ja z kolei dostałam przecudne fioletowe indiańce, które co chwile są "w użyciu" i nigdy nie ma czasu na obfocenie ich... ;)


piątek, 23 sierpnia 2013

Little dreams - mint

Nie zaglądacie, nie komentujecie... Chyba muszę się bardziej postarać ;)  Tym razem mam Wam do pokazania niewielkie sztyfciki z miętowymi - tak popularnie nazywany jest ten kolor, chociaż tak naprawdę przecież nie ma z miętą nic wspólnego, dla mnie jest to odcień pomiędzy błękitem a zielenią ;) - akcentami. Spodobała mi się ta forma, być może pojawi się w innych odsłonach.

Oksydowana na grafitowo miedź i miętowe koraliki toho w technice wire-wrapping

środa, 21 sierpnia 2013

Nie do pary ;)

Kto zgadnie czego brakuje na zdjęciu? Nie trudno się domyślić - drugiego kolczyka ;)  Proste kolce zrobione dawno temu dla Mamy, niestety jeden podczas użytkowania się... zagubił. Był odbiciem lustrzanym tego który pozostał. Chyba będę musiała dorobić drugi do pary ;)
Oksydowana na grafitowo miedź i szkło.

wtorek, 13 sierpnia 2013

...a taką mam zdolną Mamę

Dziś bardzo odmiennie - inna technika, inny autor. Ja walczę z drucikami, a moja Mama stawia czoła sznurkom ;) Ten komplecik jest jej pierwszą sutaszową pracą, więc Mamunia narzeka, że mógłby być lepszy, że to, że tamto, ale ja go uwielbiam i noszę na okrągło :D
Do kompletu należą kolczyki na sztyftach i szeroka bransoleta.
Sznurki sutasz, howlit i szkło.


niedziela, 11 sierpnia 2013

Alwerina

Hej, to znów ja :)
Coś mnie ostatnio łapnęła wena, i robię biżutka za biżutkiem ;) Co chwilę powstają nowe szkice, niestety wykonanie trochę zajmuje, dlatego przejście z papieru do rzeczywistości i przeprowadzenie sesji zdjęciowej nie mieści się w granicach doby. Ale dzisiejszy wisior ma za sobą już wszystkie etapy "produkcji"  ;)

Miedź, sieczka granatu, chalcedonu zielonego, agatu i jeden malutki koralik toho. Regulowana długość rzemienia.

wtorek, 6 sierpnia 2013

Konkurs

Dzisiaj zapowiadany już wcześniej wisior konkursowy. Baaaaardzo proszę o lajki na facebook'u jeśli Wam się podoba, a jeśli nie... no cóż, lajki zawsze się przydadzą ;)
Głosować można tu:
LINK DO GŁOSOWANIA NA FACEBOOK'U KLIKNIJ
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=682644265082407&set=a.682643558415811.1073741920.168049649875207&type=3&theater

Z góry dziękuję :)

A oto więcej zdjęć wisiora. Wire-wrapping, miedź i śliczne łezki koralu.

środa, 31 lipca 2013

Wszystko w częściach

Jak w tytule :) Na tą chwilę wszystko w kawałkach i niedokończone. Ale już 1 sierpnia (JUTRO) pojawi się nowy post z konkursowym wisiorem. Jeśli Wam się spodoba, będziecie mogli mi pomóc "lajkami" na facebooku :)
A teraz mój artystyczny nieład i elementy nowych prac ;)


niedziela, 21 lipca 2013

Kolce z jadeitem

Mam dla Was kolejnego starocia ;) Miedziane kolczyki z kuleczkami jadeitu :)

piątek, 19 lipca 2013

Sunset

Dzisiaj chcę Wam pokazać wisiorek zrobiony dawno temu, ale wciąż bardzo go lubię :) W wakacyjnym klimacie, inspirowany zachodem słońca nad morzem, z kolorowymi odblaskami na wodzie i złotą łuną ponad horyzontem... Bardzo ładnie prezentuje się na szyi, ożywiając każdą stylizację drobnymi akcentami kolorystycznymi.

środa, 17 lipca 2013

Rocaille

Witam! To znów ja, po... bardzo długim czasie. Nie oszukujmy się, od ostatniego posta minęły dwa lata. Pewnie już mnie nie pamiętacie ;)
Mam nadzieję że teraz uda mi się działać bardziej regularnie ;) Będę też wrzucać jakieś zaległości, bo mimo że blog stał zakurzony w zapomnieniu, jakieś prace powstawały. Niestety ma tego wiele, głównie przez to, że większość projektów był przygotowywana dla znajomych na konkretne okazje, na szybko i nie było czasu na robienie zdjęć :(
Ale na początek "świeża" bransoletka Rocaille. W roli głównej miedź i howlit :)

czwartek, 7 lipca 2011

Dzikie wino

Wakacje! A wraz z nimi nadeszło słońce i wędrówki.... No może z tym słońcem przesadziłam bo przez ostatni tydzień lało, ale już dzisiaj piękny dzień! :) A więc przedstawiam Wam kolczyki "w dzikie wino zaplątane"

Oksydowana miedź, bryłki granatu i sieczka chalcedonu zielonego






sobota, 11 czerwca 2011

Howlitowy komplet

Witam po, niestety, bardzo długim czasie. Najpierw I komunia brata, później zbliżające się zakończenie roku szkolnego i szaleństwo z poprawianiem ocen. Na szczęście wszystko wyszło tak jak tego oczekiwałam :) Nawet gdy w tym całym zamieszaniu znalazłam chwilę na "wydłubanie" czegoś, to nie miałam czasu na zrobienie zdjęć i wstawienie ich... To by było na tyle z użalania się nad sobą, teraz przedstawię etniczny komplecik zrobiony w pośpiechu między jedzeniem, a spaniem. ;)

 Wire-wrapping, miedź, i turkusowe howlity.







czwartek, 14 kwietnia 2011

Voila!

Kolejny "ozdabiacz szyi" pragnie dzisiaj ujrzeć światło dzienne. I oto: Voila! (czyt. włala ;) ) Wita się z wami wisior z pięknym minerałem w roli głównej...

Oksydowana miedź i chalcedon błękitny






niedziela, 3 kwietnia 2011

Sutaszowy naszyjnik

Dziś pragnę Wam przedstawić pierwszą próbę sutaszowania :) W pierwotnym zamyśle miała to być bransoletka ale zamysł się zmienił i powstał naszyjnik :D












wtorek, 29 marca 2011

Mała Lady

No, niestety... I znowu dopadł mnie przytłaczający brak weny! Tylko siedzę przy komputerze i oglądam różne różności, zamiast na wzór ich twórców zabrać się do roboty... Ech... A pogoda przecież wcale nie taka zła - ostatnio może trochę w kratkę, ale coraz bardziej wiosennie. Przez to przytłoczenie zrobiłam tylko jedną bransoletę (ale za to sporo jej zdjęć) ;) Wesołe kolory mają nadzieję, że dzięki nim, szybciej nadejdzie lato... :) Można ją nosić na dwie strony, jak kto lubi :)





sobota, 19 marca 2011

Blask nocy...

Korzystając z tego, że pogoda ostatnio niewyjściowa wydziubałam wisiorek :) Rozkręcam się w miedzi ;) Coś w końcu trzeba robić!


wtorek, 15 marca 2011

Miedziane wrapki

Są to moje pierwsze kroki w technice wire-wrapping. Mam nadzieję, że się Wam spodobają  :) A ja mam zamiar ćwiczyć się dalej... Za jakiś czas będziecie mogli ocenić moje postępy (lub ich brak) :)